• Informacje 09.04.2009

    W Bitwie o Śródziemie 2 mamy bardzo rozbudowaną kampanię, pełną zwrotów akcji i na pierwszy rzut oka beznadziejnych sytuacji. Z których oczywiście musimy wyjść zwycięską ręką. Zaczynamy oczywiście od Kampani Przymierza, gdyż złem naprawdę ciężko będzie zrozumieć grę, nauczyć się możliwości jednostek. Kampania to wierne odwzorowanie wydarzeń z Trylogii, jednak tych, w których udział brały spore ilości wojska, jednym słowem – najciekawszych. Możemy bronić Helmowego Jaru, Minas Tirith, oblegać Dol Guldur oraz wjeżdżać do Mordoru.
    Niektóre bitwy są naprawdę ciężkie, na przykład obrona Dale przez krasnoludów. Mordor dysponuje naprawdę ogromną ilością wojska, która atakuje nas ze wszystkich stron. A nie mamy niestety murów, zak tórymi moglibyśmy się schować – nie damyrady ich wybudować. Od samego początku atakuje nas sporo orków, które niestety uniemożliwią okopanie się. Zresztą celem misji jest zniszczenie bazy przeciwnika, więc coś jest nie tak.

    Niby mamy bronić Dale, a tak naprawde zniszczyć bazę. Trochę nie trzyma się to kupy, ale przyznam, że zapewnia minimum godzinę dobrej zabawy, gdyż jak dla mnie jedynie mocne wyzwanie zapewnia zabawę. Przechodzenie misji bez problemu w ogóle mnei nie bawi, jak zresztą pewnie większości z Was. W grze strategicznej trzeba myśleć strategicznie, jeżeli wygrywamy każdą bitwę puszczając atak na wroga i czekając na wynik to coś jest nie tak, nieprawdaż?

    Nie ma podobnych artykułów

      Posted by admin @ 1:01 pm

    • Leave a Comment

      Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.